czwartek, 28 czerwca 2012

Ogień cz. I

Ogień od wieków służy ludziom. Jednak nie od zawsze ludzie potrafili niecić ogień. Zanim powstały prymitywne metody niecenia ognia, ludzie  byli skazani na czerpanie tego zjawiska fizycznego z wyładowań atmosferycznych, które powodowały pożary. Przykładem jest film "Walka o ogień". Minęło sporo lat zanim ludzie wpadli na pomysł niecenia ognia za pomocą dwóch krzemieni.
 Niecenie ognia w survivalu jest niemalże podstawową umiejętnością, którą należy zdobyć. Dzięki ogniowi możemy się ogrzać, ugotować na nim posiłek, dawać sygnały, oświetlić sobie okoliczne miejsce, odstraszać drapieżniki. Ogień również dodaje morale w krytycznych sytuacjach. Przykładem tego jest scena z filmu "Cast away", gdzie rozbitek Chuck Noland po kilku nieudanych próbach uzyskuje ogień w prymitywny sposób. Jego radość i duma jest nie do opisania. Jego nadzieja na ratunek umocniła się.

Aby powstał ogień potrzebne są trzy składniki: źródło ciepła, tlen i paliwo. Brak któregokolwiek składnika uniemożliwia nam rozpalenia ognia.


Źródło ciepła, czyli np. zapalona zapałka, iskry z krzesiwa, ciepło wytworzone przez tarcie dwóch kawałków drewna.
Tlen zawarty w naszym ziemskim powietrzu. Tu nie muszę chyba nic tłumaczyć.
Paliwo, czyli wszystko to co będzie spalane w ogniu. Najczęściej jest pochodzenia roślinnego.

Miejsce na ognisko.
 Aby zachować bezpieczeństwo swoje, kompanów i oczywiście otoczenia, powinno się znaleźć dobre miejsce na rozpalenie ognia. Najlepsze miejsce to piaszczyste podłoże, jałowe ziemie pozbawione różnego rodzaju suchych traw, roślin. Bardzo niebezpieczne są torfowiska. Pożar torfu jest niebezpieczny. Powstaje on gdy pod wpływem wysokiej temperatury dokonuje się zapłon suchych części korzeni i roślin pod powierzchnią ziemi. Dlatego gdy nie mamy już innego miejsca to zastanów się, czy na pewno potrzebujesz rozpalić w danym momencie ognisko, a jeżeli tak to postaraj się go jak najlepiej zabezpieczyć odgarniając torf i inne rośliny aż do gołej ziemi. A dookoła paleniska ułóż kamienie. Miej w pogotowiu wodę i piasek. Nie rozpalaj ognia w pobliżu młodych drzew, podmuch wiatru może spowodować pożar lasu. Miejsce powinno być zaciszne. Zimą nie rozpalaj ognia pod gałęziami ze śniegiem. Ciepło, które idzie w górę może spowodować obsunięcie się śniegu i zgaszenia naszego ogniska. Jeżeli śpsz pod namiotem lub w śpiworze, staraj się aby nie dopuścić do przeniesienia żaru na materiał. Ustaw namiot w odpowiedniej odległości. Bądź odpowiedzialny za ognisko. Zrób sobie zapas paliwa, abyś nie musiał co 5 minut chodzić szukać drewna i dorzucać do ogniska.

środa, 27 czerwca 2012

Woda

 Woda jest podstawowym życiodajnym płynem na świecie. Naukowcy, którzy badają ciała niebieskie, zwykle starają się ustalić czy na ich powierzchni lub pod, są ślady wody. Wychodzą z założenia, że jeśli jest woda, są również podstawy do życia. Woda jest największym składnikiem ciała i stanowi około 2/3 organizmu ludzkiego. W komórkach budujących ciało ludzkie jest 80% wody. Jest głównym składnikiem krwi i limfy - płynów, dzięki którym organizm nasz może prawidłowo funkcjonować. Woda nie stanowi żadnych substancji odżywczych dla organizmu, lecz jest niezbędnym składnikiem do przeżycia.
 W sytuacjach krytycznych bardzo ważne jest nagromadzenie zapasu wody, aby dobrze funkcjonować. Jeżeli znajdziemy źródło należy sprawdzić czy woda jest zdatna do picia... W dzisiejszych czasach chyba to będzie nie możliwe, żeby pić wodę prosto ze źródła. Napicie się skażonej wody może wywołać bóle brzucha, gorączkę, biegunkę co prowadzi do jeszcze większego odwodnienia, aż w końcu prowadzi do śmierci.
 Co więc należy zrobić, aby uniknąć tych nieprzyjemności? Należy wodę oczyścić i usunąć z niej mikroorganizmy i bakterie.
Najprostszym sposobem jest gotowanie wody. Co jednak jeżeli w wodzie są większe zanieczyszczenia? Wtedy będziemy zmuszeni do budowy podstawowego filtra, który pomoże nam tę wodę oczyścić.

Budowa filtra jest prosta i nie powinna Ci zająć dużo czasu. Do budowy potrzebujemy trzech w miarę mocnych kijów o długości około 1m, trzy kawałki materiału, węgiel drzewny i piasek. Kije wiążesz tak aby powstał trójnóg, następnie między nimi wiążesz 3 warstwy z materiału. Na drugą warstwę sypiesz piasek około 5 cm, a na trzeciej układasz węgiel drzewny. Pod trzecią warstwą kładziesz jakieś naczynie aby mogła w nim się zbierać woda. Gotowe. Właśnie zbudowałeś swój pierwszy filtr do wody. Teraz należy przelać zanieczyszczoną wodę przez warstwy w filtrze. i zebrać ją do pojemnika umieszczonego pod ostatnią warstwą. Trzecia warstwa jest najważniejsza w całym filtrze. Węgiel drzewny ma właściwości pochłaniania substancji chemicznych szkodliwych dla zdrowia. Postaraj się więc, żeby nasypać go jak najwięcej. Po przefiltrowaniu należy wodę przegotować, gdyż oczyściliśmy ją tylko mechanicznie. bakterie i inne pasożyty nadal zostały w wodzie.









 Kolejnym sposobem oczyszczenia wody z zarazków jest NADMANGANIAN POTASU. Środek ten jest dostępny w każdej aptece. Jednak jego źródło do oczyszczania wody pitnej jest niepewne. Polecany jest tylko w internecie. Osobiście sam go raz użyłem i nie miałem żadnych nieprzyjemnych sytuacji (TY ROBISZ TO NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ). Jest to silny środek utleniający. Aby oczyścić wodę, którą chcemy wypić, należy wsypać tyle nadmanganianu aby woda zabarwiła się na bardzo jasny różowy kolor.

 Tabletki do oczyszczania wody. Jest ich mnóstwo na rynku. oczyszczają wodę w ciągu około 30 min. Przed zastosowaniem skonsultuj się z lekarzem lub przeczytaj ulotkę:)

Filtr wodny. Mechanizm dostępny w sklepach z outdoorem i turystycznych. Istnieje wiele firm i rodzajów. Jeżeli obawiasz się że nie bedziesz potrafił zbudować filtra wody. To warto się w niego zaopatrzyć.

Chlor jest składnikiem wybielaczy. Do kupienia jest również w tabletkach. na 1 litr wody 2-3 kropelki chloru. Odstawiamy na około godzinę. Chlor ma wolniejsze działanie niż jodyna. W wodzie zasadowej jego właściwości oczyszczania są nikłe, tak więc czas działania znowu nam się wydłuża.

Jodyna jest szybsza w działaniu od chloru. wystarczy kilka kropel dodać do wody i chwilę odczekać. Działa również w wodach o odczynie zasadowym. Uwaga! Nie może być stosowana u kobiet w ciąży, u osób z problemem tarczycy i u ludzi którzy mają alergię na jodynę.

Przed każdym zastosowaniem chemicznego oczyszczania wody, należy ją przefiltrować z zanieczyszczeń mechanicznych.




wtorek, 26 czerwca 2012

Wolę sam...

 Zwykle tak bywa, że osoby młode, które dopiero zaczynają swoją przygodę z survivalem, są bardzo ambitni. Zbierają sprzęt, planują trasę, miejsce noclegu, wyobrażają sobie swoje wypady i nie mogą się doczekać kiedy ten dzień nadejdzie, żeby w końcu w plecaku szkolnym wymienić książki na swój sprzęt. Gdy przychodzi ten upragniony dzień to zdarza się, że z czteroosobowej grupy jeden jest chory, drugi musiał wyjechać gdzieś z rodziną, a trzeci nie może bo ma zaległości w szkole i musi to nadrobić i jak się okazuje to z wypadu nici. Skąd ja to znam:D
 Post ten ma na celu uświadomienie młodych osób o kontynuowaniu swoich planów, nawet wtedy gdy najbliższe osoby, lub koledzy się wycofają. 
 Jak byłem młodszy to dość często miałem sytuacje takie jaką przedstawiłem powyżej. Gdy nadchodził ten dzień zawsze coś musiało stanąć na drodze i ktoś musiał się wyłamać. Musiałem wracać do domu bo nie byłem przygotowany na samotną wędrówkę. Nie miałem też doświadczenia  takiego. Myślałem, że sobie nie poradzę. Jednak miałem po pewnym czasie już tego dosyć. Tyle dni się zmarnowało, bo coś komuś zawsze wypadło. 
 Pewnego dnia postanowiłem, że pójdę z nimi lub bez nich. Może mój wypad potrwa trochę krócej niż planowany, ale pójdę. Wiecie co? to była najlepsza decyzja jaką wybrałem. 
 Samotne wędrowanie ma swoje plusy jak i minusy. Jednak minusów widzę mniej... dużo mniej. Samotne wędrowanie to zupełnie inny klimat. Gdy wędrujesz samotnie, myślisz więcej nad tym co robisz. Uczysz się lepszej organizacji. Z każdym krokiem więcej widzisz, słyszysz i czujesz co się dzieje wokół Ciebie. Masz czas do refleksji nad swoim życiem - odpoczywasz.
 Znam kilku ludzi osobiście i kilku co mówią o tym, że wolą wędrować sami. Większość z nich to ludzie, którzy zostali "skrzywdzeni" przez los. Ludzie, którzy kiedyś potrzebowali przyjaciół, ci odwrócili się od nich. Ludzie wyśmiewani za to co robią. Ludzie, którzy otarli się lub widzieli śmierć na własne oczy. Są też ludzie normalni, którzy żyją tak jak inni i wolą samotną wędrówkę, bo jest po prostu tak wygodniej.... Unikają innych w tym co robią. Mówią, że nikt im nie narzuca tępa ani obowiązków w wędrówce, ale oni też nie chcą narzucać się nikomu. Sam też tak uważam.
 Oczywiście w grupie jest zawsze raźniej. Można podzielić się obowiązkami i wziąć mniej sprzętu na osobę, oraz wymiana doświadczenia, która jest także ważna. Strach, przed samotnym nocowaniem jest też mniejszy. Ale czy naprawdę warto tak się aż tak bać? Moja rada to: nie oglądajcie horrorów:D Wyobraźnia czasem płata nam duże figle po tym:D 
 Tak więc ruszaj przed siebie, wsłuchaj się w przyrodę, patrz co ona Ci przynosi. Rozbij sobie biwak. Nie myśl o tym, że straszy. Pierwsza noc jest najgorsza. Zresztą jak już się rozbijesz i jak się ściemni to i tak z miejsca się nie ruszysz. Zobaczysz wtedy, że strach ma wieeelkie oczy:D Rób zdjęcia i po powrocie pokaż innym, że jesteś lepszy, że się nie boisz już być sam. Zobaczysz, że z czasem będziesz wolał samotność w wędrowaniu. 
Pozdrawiam



Czy chcesz mieć taki las??

Witam.
 Dziś chciałem napisać kilka słów o problemie jakim stanowią śmieci w naszych lasach. Problem ten jest spory i wciąż rośnie. Wywodzi się on od ludzi, którzy żyją w założeniu, że śmieci lepiej jest wyrzucić i zaoszczędzić pieniądze, które przeznaczone by były na wywóz tych odpadów.   Uważają że las państwowy jest "NICZYJ", więc to tak naprawdę bez znaczenia, że jest niszczony i zaśmiecany.
 Ludzie!! Las bez znaczenia czy jest państwowy, czy prywatny. To w naszym interesie jest to, żeby utrzymać czystość. Pewnego dnia wybierzemy się na grzyby i co zastaniemy? -  wysypisko butelek i starych opon samochodowych.
 Kto jest temu winien? Pobliscy mieszkańcy lasu, którzy tak jak wspomniałem wyżej, że dla nich lepiej wywieźć do lasu niż zapłacić pieniądze za wywóz. Pamiętajmy to może nas kosztować później więcej i wtedy nie będzie już odwrotu, żeby uniknąć zapłaty. Drugą grupą są turyści. Dla nich wyrzucenie butelki po napoju, czy opakowania po żywności nie stanowi żadnego problemu. On chciał zobaczyć piękno natury i zobaczył, śmieci bez żadnego zastanowienia się. Jego nie obchodzi to, że za nim przyjdą inni, którzy tak jak on chcieliby zobaczyć to piękno.
 Tak więc tu kieruję apel do wszystkich.  Nie śmieć! Czy tak ciężko jest na szlaku mieć ze sobą reklamówkę na śmieci, którą napełnimy i wyrzucimy przy najbliższym śmietniku?
 Często jeżdżę na moje wypady do Puszczy Białowieskiej. Jadąc przez lasy często spotykam przy drodze taki oto widok:
                                                        autor zdjęcia: Nenuu

 Daje do myślenia, prawda?
Ratując od śmieci nasze lasy, ratujesz nie tylko siebie, swoje zdrowie, lecz także mieszkańców lasu. Dbajmy o to wspólnie.

Do wszystkich śmieciarzy: WSTYDŹCIE SIĘ!