poniedziałek, 2 lipca 2012

Ogień cz.II

Witam.
Dziś napiszę trochę o rozpałkach, podpałkach i paliwie potrzebnym do rozpalania i utrzymania ognia.

 Zacznijmy od rozpałek.
Rozpałka to dowolny materiał, który nie potrzebuje wysokiej temperatury, aby powstał ogień. Dobra rozpałka powinna zapalić się od iskry.
Sucha trawa, kora brzozowa, suszone grzyby starte na proszek (hubka) puch z pałki wodnej, ptasi puch - to wszystko nadaje się na rozpałkę. Zwęglony materiał z bawełny, pył znajdujący się pod korą drzew, który zrobiły korniki, wnętrza ptasich gniazd, które są wyłożone puchem.
Aby rozpałka spełniała swoją funkcję musi być ona SUCHA! Noś ją w wodoszczelnym opakowaniu i najlepiej blisko ciała.

Podpałka to nic innego jak dowolny materiał, który podtrzymuje ogień powstały z rozpałki. Tu nadają się suche drobne gałązki. Najlepszymi są suche gałęzie w niskiej partii pnia sosny. Możesz je łamać bez problemu. One są suche i nie wyrządzasz drzewu żadnej szkody. Dobre na podpałkę są małe sztabki z drzew żywicznych. Drzewa żywiczne to przeważnie iglaste... Jeżeli posiadasz jakąś gałąź lub pień takiego drzewa, to możesz porąbać na drobne kawałki i dokładać do rozpałki. W miarę rosnącego ognia dokładasz większe kawałki. Tu obowiązuje ta sama zasada co przy rozpałce. Drewno musi być suche!

Najpospolitszym paliwem do rozpalania i utrzymania ognia jest drewno. Do rozpalenia ognia stosujemy drewno suche, dlatego nie zbieramy na rozpalenie ognia drewna leżącego na ziemi, tylko pozyskujemy je z martwych stojących drzew, lub tak jak wcześniej o tym wspomniałem suche martwe gałązki z dolnej partii sosny. Jak już mamy porządnie rozpalone ognisko, możemy wtedy dokładać drewna bardziej zieleńszego, a mokre możemy suszyć przy ognisku. Wilgotne drewno będzie się dłużej palić przez co dawać nam więcej ciepła. Najlepszym sposobem jest mieszanie drewna suchego i mokrego w ognisku. Drewno wilgotne bardziej dymi. Jest to przydatne do odpędzania owadów, nadania sygnału lub wędzenia mięsa i ryb (Drewno z drzew liściastych!!).
Drewna dzielimy na twarde i miękkie. Drewno twarde (dąb, orzech, buk) pali się dobrze i długo. Daje dużo ciepła i długo tli się jako węgiel drzewny. Utrzymuje ogień przez całą noc. Drewno miękkie (sosna, kasztan, świerk, wierzba) spala się szybko i dużo iskrzy. Trzeba więc uważać i pilnować, żeby jakaś iskra-niespodzianka nie zrobiła nam pożaru w obozowisku.

 Jeżeli jesteśmy w miejscu, którym brakuje drewna, możemy wykorzystać inne paliwa. Jeżeli po awarii samochodu lub katastrofie lotniczej znaleźliśmy się na pustkowiu, to dobre będą następujące podpałki:
Paliwo samochodowe lub samolotowe. Czyli znana dobrze nam ropa i benzyna. Pali się bardzo dobrze. Uwaga!! płyny są bardzo niebezpieczne. Sama benzyna się nie pali tylko jej opary. Opary są wybuchowe i niebezpieczne dla organizmu. Postępuj z nią ostrożnie.
Olej silnikowy i różne smary z samochodu są też dobrym paliwem.
Opony, tapicerka samochodowa palą się bardzo dobrze, ale wytwarzają toksyczny czarny dym. Stawaj zawsze tak przy ognisku aby dym nie leciał w twoją stronę. Plus jest taki, że widać was z daleka a minus taki, że przygotowanie posiłku na takim ogniu jest niemożliwe. No chyba że  pieczemy coś w bardzo szczelnym pojemniku. Materiały które słabo się spalają mieszamy ze smarami, olejami lub benzyną.

 Odchody zwierzęce. Są doskonałym paliwem. Żeby ogień był dobry i bezdymny, trzeba je dobrze wysuszyć. Pionierzy, którzy zdobywali Dziki Zachód palili ogniska z suchych odchodów bizona.

Torf jest miękki i sprężysty gdy się na niego nadepnie. Torf składa się z nierozłożonych do końca szczątków roślin. Trzeba go wysuszyć. Płonący torf potrzebuje dużej wentylacji.

Tłuszcze zwierzęce. Można je spalać w specjalnych puszkach przewietrzanych (tzw. hobo stove), dotyczy to również benzyn i smarów. Jak zrobić własne hobo stove w innym temacie.